Jechał facet TIR\'em i strasznie mu sie chcialo. Ale nie miał duzo czasu by gdzies stanąć. Mysli sobie
-zjade na pobocze, wezme tirówke do środka i w czasie jazdy zrobi mi dobrze. Tak zrobił. Wziął tirówke do kabiny wsadził jej głowe pod kierownice i kazał jej robić \"BAMBINO\". Kierowca taki podjarany że puścił fajere i zaczął ją szarpać za czache ale że puścił kierownice to położył sie całym zestawem do rowu. Budzi sie po jakimś czasie z uszami w rękach. Wychodzi z samochodu i patrzy a na polu stoi rolnik. Kierowca pyta rolnika.
-panie nie widziałeś pan kurwy bez uszu ??
a rolnik.
-może i on była bez uszu, ale z ch*j*m w zębach to napewno.